SPOTKANIA Z RYSIAMI !

Serdecznie zapraszamy na najbliższe mecze, które odbędą się na stadionie w Laskach.
Terminy spotkań poniżej:
1) 21.09. godz. 10:00 – LKS Ryś Laski 2008/2009 vs KS Warszawska APN
2) 21.09. godz. 12:00 – LKS Ryś Laski 2006/2007 vs KS Błonianka
3) 21.09. godz. 16:00 – LKS Ryś Laski 2010/2011 vs UKS Borzęcin
4) 22.09. godz. 11:00 – LKS Ryś Laski 2004/2005 vs PKS Legion Pruszków
5) 22.09. godz 16:00 – LKS Ryś Laski vs GLKS Nadarzyn

Nie może Was zabraknąć! #DoBojuRyś!

Popis strzelecki w Radziwiłłowie

W sobotę nasza drużyna trampkarzy z rocznika 2006/2007 rozpoczęła zmagania w lidze od wyjazdowego spotkania z zespołem Relax Radziwiłłów. Początkowa faza spotkania nie zwiastowała późniejszego rezultatu ,ponieważ mecz był bardzo wyrównany, a nasz bramkarz wykonał wiele znakomitych parad. Ostatecznie to my pierwsi zdobyliśmy bramkę – świetnym rajdem lewą stroną popisał się Janek Nowak i jak się miało później okazać, tą bramką rozwiązał worek goli.

Ryś nie cieszył się z prowadzenia zbyt długo – Relax szybko zdobył bramkę wyrównującą. Przed przerwą ponownie objęliśmy prowadzenie za sprawą Patryka Langera, którego nie oddaliśmy aż do końca spotkania.
Druga połowa to już dominacja Rysia, który zdobył jeszcze 5 bramek. Gospodarze odpowiedzieli tylko dwoma trafieniami, co oznaczało że to trampkarze Rysia zabierają 3 pkt. ze sobą. Wynik końcowy 7:3.

Warto pochwalić całą drużynę za zaangażowanie, dobrą grę oraz strzelców bramek Patryk Langer (4), Jan Nowak (3).
Serdecznie zapraszamy na kolejne spotkanie. Tym razem młode Rysie podejmą ekipę KS Błonianka. Stadion Rysia sobota 21.09 o godz. 12:00. Serdecznie zapraszamy!
#DoBojuRyś! 🔥

Festwial bramek w Laskach ⚽️

Po ostatnim przegranym meczu z drużyną Błonianki, juniorzy Rysia z rocznika 2004/2005 podejmowali na wlasnym stadionie ekipę UKS G-81 Bemowo. Ostatni mecz drużyna z Warszawy wygrała 7:6, co mogło zwiastować wiele bramek oraz emocji.

Strzelanie rozpoczęło się już w pierwszej minucie spotkania, kiedy to goście wyszli na prowadzenie. Szybko stracona bramka nie podłamała naszych zawodników, którzy szybko odpowiedzieli bramką wyrównującą, a niedługo potem dołożyli kolejne dwa trafienia po ładnych akcjach oskrzydlających. Najpierw do Balcerzaka podawał Kosiński, a następnie odwrócili się rolami. Gra młodych Rysiów mogła się podobać, próbowali grać piłką i budować akcje od własnej bramki.
W końcówce pierwszej połowy do gry gospodarzy wkradło się trochę nerwowości, czego konsekwencją było wyrównanie wyniku przez zawodników z Bemowa.

W drugiej połowie strzelali już tylko gospodarze. Młode Rysie uspokoiły grę obronną i skutecznie blokowali ataki drużyny przeciwnej. W 65 minucie padł kolejny gol, po dośrodkowaniu z rzutu różnego piłkę do własnej siatki wbił zawodnik gości. Gospodarze poczuli krew i niedługo powiększyli przewagę bramkową. Po celnym dograniu Burczyńskiego , celny strzał z pola karnego oddał Chormański. Na kwadrans przed końcem pięknym strzałem piętką bezpośrednio z powietrza napastnik Rysiów Hubert Witt ustalił wynik spotkania. Ostatecznie po kończącym gwizdku sędziego na tablicy widniał wynik 6:3. Po dwóch remisach i dwóch porażkach jest to pierwsze zwycięstwo w sezonie! Mamy nadzieję, że ten mecz rozpocznie dobrą passę tej ekipy.

Dziękujemy wszystkim kibicom zgromadzonym na stadionie!
Następny mecz już 22 Września. Serdecznie zapraszamy.
#DoBojuRyś! 🔥

TWIERDZA LOTNIKÓW ZDOBYTA Z GŁOWĄ

W sobotę 14.09 seniorski zespół Rysia Laski rozegrał 6 spotkanie Ligii Okręgowej. Rywalem naszej ekipy była drużyna RKS Okęcie. Lotnicy po pięciu rozegranych kolejkach byli najwyżej plasującym się w tabeli beniaminkiem w lidze. W 5 meczach zdobyli 10 punktów, w skład których wchodziły 3 wygrane, 1 remis i 1 porażka. Dodatkowym atutem ekipy RKSu był status gospodarza. Warszawiacy ostatni mecz u siebie przegrali 11.04.2018 roku, po drodze notując zdecydowaną większość zwycięstw i kilka remisów. Zdobycie 3 punktów było trudnym wyzwaniem, jednak cytując słowa piosenki Anny Jantar „Nic nie może przecież wiecznie trwać, co zesłał los trzeba będzie stracić”, w sobotę los zesłał Rysiów, którzy podołali zadaniu i po ciężkim meczu zabrali 3pkt na Wieczorka 50.

Od początku spotkania gospodarze pokazywali dlaczego nikt nie wywiózł 3 pkt z ich boiska przez ostatnie 522 dni. RKS był dobrze zorganizowany i chciał szybko zaznaczyć swoją dominację. Przez pierwsze 15min zmusili Rysiów do głębokiej defensywy i ciągłego odpierania ataków. Napór zaowocował w kilka groźnych sytuacji bramkowych, jednak zawodnikom Okęcia zabrakło skuteczności w ostatecznej fazie akcji. Drużyna z Lasek zareagowała na wydarzenia boiskowe. Zawodnicy podeszli nieco wyżej i angażowali więcej sił w tworzenie akcji ofensywnych. Tych jednak było jak na lekarstwo i do końca pierwszej połowy przewagę mieli gospodarze. Goście mieli bardzo dobrą sytuację w ostatniej akcji tej odsłony spotkania, jednak podobnie jak zawodnikom Okęcia, skrzydłowemu Rysia zabrakło skuteczności i do przerwy bramki nie padły.

Przerwa przyniosła korekty ustawienia oraz uwagi taktyczne od trenera. Zawodnicy wiedzieli, że jeżeli chcą powalczyć o 3pkt muszą zacząć stwarzać sytuacje bramkowe oraz oddawać więcej strzałów. „Mur  trzeba przebić z głową, a nie głową”, to był cel ekipy z Lasek na drugą połowę.

Po raz kolejny przerwa pozytywnie wpłynęła na grę w wykonaniu Rysiów. Drużyna gości wyszła odważniejsza, pewniejsza swoich umiejętności. Dobra gra obronna gości skutecznie blokowała ataki przeciwników. Kluczem była wzajemna asekuracja, która powodowała, że zawsze w ostatniej chwili udawało się przechwycić piłkę od zawodników RKSu. Nadeszła 60 minuta meczu, wtedy na linii gotowy do zmiany stanął ten, który w ostatnich 3 meczach strzelał ważne bramki. Zawodnik, który z dumą na plecach nosi numer 9. W drużynie nazywany „Jokerem” , „Zadaniowcem” oraz „Czarną Perłą Mozambiku” Emil Biegun, którego zadaniem było podtrzymanie passy strzeleckiej i zburzenie murów twierdzy Okęcia. Napastnik popularnych Rysiów nie zawiódł i strzelając dwie bramki przypieczętował zwycięstwo gości. Pierwsza padła w 78 minucie spotkania. Po przejęciu piłki w środku pola Dominik Fluder dostrzegł niepilnowanego Bieguna i popisał się celnym długim podaniem na wolne pole. Bramkarz gospodarzy wyszedł kilka metrów w przód co skrupulatnie wykorzystał Emil, który pięknym strzałem z 35 metra przelobował golkipera Okęcia. Po tej bramce zawodnicy wiedzieli, że gospodarze zaatakują ze zdwojoną siłą. To dało więcej miejsca na akcje ofensywne Rysiów, których było coraz więcej. 86 minuta przyniosła drugiego i ostatniego gola w tym meczu. Po zamieszaniu w polu karnym, w którym pomimo dobrej pozycji zawodnicy nie oddawali strzałów piłka po podaniu Karola Wojtasa trafiła do napastnika Rysia, który wiedział co z nią zrobić i płaskim strzałem obok bramkarza posłał futbolówkę do bramki. Do ostatniego gwizdka nic się nie zmieniło i zawodnicy z Wieczorka zabrali 3pkt z trudnego terenu.

W wielu fragmentach tego spotkania ekipa z Lasek nie była drużyną dominującą, jednak zawodnicy zostawili serce i ogrom zaangażowania na boisku. Pełna pula punktów cieszy, jednak przed Rysiami kolejne wyzwania. Następny mecz już w niedzielę o godzinie 16 w Laskach z drużyną GLKS Nadarzyn. Serdecznie zapraszamy! Po raz kolejny chcemy podziękować kibicom, którzy są z nami na meczach wyjazdowych!


#DoBojuRyś!

Z WYJAZDU BEZ PUNKTÓW

Zespół juniorów w meczu czwartej kolejki przegrał wysoko z rówieśnikami z Błonia.
Mecz nie ułożył się po naszej myśli od samego początku, gdyż gospodarze już w pierwszej akcji wyszli na prowadzenie. Szybko stracona bramka wprowadziła sporo nerwowości w poczynaniach naszych młodych piłkarzy, co miało bezpośredni wpływ na sporą ilość prostych i niewymuszonych błędów, a w konsekwencji na wynik spotkania po pierwszej części gry. Do przerwy było 3-0 dla gospodarzy, więc losy spotkania były w zasadzie przesądzone. Tym bardziej, że zespół z Błonia na początku drugiej odsłony szybko strzelił czwartego gola.

Rozmowa w przerwie spotkania i wyznaczone cele na drugą część gry mimo wszystko przyniosła efekt, ponieważ młodzi zawodnicy Rysia zagrali odważniej, z charakterem i chęcią zdobycia bramki. Chociaż losów spotkania nie udało się już odwrócić to dwie strzelone bramki, kilka ciekawych akcji i przede wszystkim zaangażowanie całego zespołu w tej części gry powinno być wyznacznikiem jakości w kolejnych spotkaniach ligowych.

A najbliższe nasi juniorzy rozegrają już w 14 września o godz. 16:00 w Laskach. Naszym przeciwnikiem będzie zespół UKS G-81 Bemowo.
#DoBojuRyś!

STARCIE DRAPIEŻNIKÓW NA REMIS RYŚ – SEMP 1:1

W niedzielny poranek seniorzy Rysia rozegrali trzeci mecz w roli gospodarza w tym sezonie. Tym razem przeciwnikiem był SEMP Ursynów – drużyna, która do tej pory przegrała wszystkie mecze w lidze. Jednak liczby to jedna strona medalu, a często ważniejszą jest ta druga, czyli boiskowa rzeczywistość. 

Pierwsze 5 min meczu to dobra gra gospodarzy, którzy wywierali presję na drużynie gości oraz kontrolowali przebieg spotkania. Później jednak, w grę Rysiów wkradła się niepotrzebna panika. Zawodnicy zbyt szybko oddawali piłkę, podania zaczęły omijać swoich adresatów a przeciwnik zyskiwać przestrzeń na boisku. Ataki gości były coraz groźniejsze i w końcu przyniosły efekt bramkowy. Niedokładne podanie z naszej obrony przechwycił skrzydłowy SEMPa, który nawiązał ładną akcję „klepkę” z obrońcą i zabrał się z piłką w stronę linii końcowej. Po dośrodkowaniu wzdłuż pola karnego piłka dwukrotnie trafiała pod nogi napastnika, ale za każdym razem obrońca Rysia blokował strzały. Za trzecim razem piłka pechowo znalazła niekrytego zawodnika gości, który strzelił z najbliższej odległości do pustej bramki. Po strzelonej bramce zawodnicy z Warszawy cofnęli się i nastawili na kontratak. Gospodarze próbowali, jednak przed przerwą nie zdołali wykreować sytuacji do wyrównania wyniku.

Podobnie jak w poprzednim domowym meczu z Perłą, zawodnicy z Lasek schodzili na przerwę przegrywając 0-1. Podobnie po raz kolejny na drugą połowę wyszła ekipa odmieniona, która pokazała charakter i zaangażowanie.

Rysie po przerwie wyszli zmotywowani aby zaprezentować się lepiej niż na początku spotkania. Scenariusz pozostał niezmieniony, wycofana drużyna gości czekała na groźne kontrataki, pozwalając gospodarzom na budowanie ataku pozycyjnego. Pozytywne akcenty ponownie wniósł Emil Biegun, zmieniając w 52 minucie Daniela Sobczyka. Drugi raz z rzędu okazał się Jokerem w talii kart trenera i wpisał się na listę strzelców tuż po wejściu, wykańczając składną akcję Rysiów. Ekipa gospodarzy kilkoma podaniami wprowadziła się na połowę przeciwnika, gdzie przewagę na skrzydle zyskał Dominik Fluder, a następnie celnie dośrodkował wprost na nogę Bieguna. Napastnik silnym strzałem pod poprzeczkę dał upragniony remis gospodarzom. Mecz zaczął się na nowo, a na przechylenie szali zwycięstwa pozostawało nadal ponad 30 minut gry. Wyrównanie spowodowało większą otwartość gości, którzy również nie zadowalali się jednym punktem. Przyniosło to kilka dobrych sytuacji bramkowych zarówno z jednej jak i drugiej strony. Pod koniec spotkania to jednak drużyna SEMPa częściej napierała na obronę Rysiów. W 90 min spotkania drugą żółtą i w konsekwencji czerwoną kartką został ukarany zawodnik gospodarzy – Przemysław Pietrajtys. Na szczęście ekipa z Lasek grała w osłabieniu tylko jedną akcję, którą skutecznie obroniła. Ostatni gwizdek sędziego zapewnił podział punktów na stadionie w Laskach.

Choć obydwie drużyny miały ochotę sięgnąć po 3 punkty, remis można uznać za sprawiedliwy wynik. Dziękujemy kibicom zgromadzonym na stadionie pomimo ulewnego deszczu i niespokojnej aury. Twierdza Laski pozostaje utrzymana w starciach ligowych i mamy nadzieję, że w następnym meczu zatrzymamy 3pkt przy Wieczorka 50.
#DoBojuRyś!

Kolejny remis juniorów

Juniorzy z rocznika 2004/2005 remisują kolejne spotkanie tym razem z FC Komorów 1:1.

Od początku spotkania widać było zorganizowaną i pewna grę młodych Rysiów, mimo stworzenia wielu sytuacji to młodzież z Komorowa w 20′ otwiera wynik spotkania na 1:0. Radość gości nie trwała zbyt długo, 5min później świetnym lobem popisuje się Jakub Balcerzak dając Rysiowi wyrównanie na 1:1.

W drugiej połowie obie drużyny chciały udowodnić swoją wyższość lecz wynik spotkania już się nie zmienił.
Chcieliśmy podziękować rodzicom oraz kibicom zgromadzonym na trybunach, z meczu na mecz jest was coraz więcej co bardzo buduje naszych zawodników!

Następne spotkanie już w niedziele 08.09.2019 o godz. 15:00 na stadionie KS Błonianki.
Serdecznie zapraszamy!
#DoBojuRyś

PRZYSZŁOŚĆ TO PRZESZŁOŚĆ, PORA NA KOLEJNYCH RYWALI!

Mecz z Przyszłością Włochy był bardzo ważny z dwóch powodów, po pierwsze była to szansa na pierwsze trzy oczka w meczu wyjazdowym w obecnym sezonie. Po drugie zespół Rysia w 21 wieku nigdy nie pokonał drużyny z Włoch na ich stadionie w starciu ligowym. Bilans drużyny z Lasek wynosił 5 przegranych spotkań oraz 1 remis. Z przyjemnością możemy ogłosić, iż od dnia 31.08.2019 ten niechlubny rekord już nie obowiązuje! Ryś wygrał starcie 1:2 i awansował w ligowej tabeli.

Spotkanie przed pierwszym gwizdkiem osłodził Pan Witold Bogdański – wiceprezes MZPN, który wręczył drużynie z Lasek pamiątkowy puchar za wywalczenie awansu do Ligii Okręgowej. Dziękujemy,  żałujemy jedynie, że ta ceremonia nie miała miejsca na własnym stadionie, w obecności naszych kibiców. Dodatkowo zmotywowane Rysie oczekiwały rozpoczęcia rozgrywki.

Początek spotkania to dobra gra gości, którzy od pierwszego gwizdka chcieli zaznaczyć swoją dominację.  Poukładana gra obronna, płynne przejście do fazy ataku oraz gra piłką, to cechowało pierwsze 25min spotkania w wykonaniu Rysiów. Przyniosło to efekt w postaci strzelonej bramki. Po dalekim wyrzucie piłki z autu z lewej strony boiska, Strzemecki sprytnie podrzucił głową futbolówkę nad rywalem i pognał po skrzydle. Szybko wypatrzył osamotnionego w polu karnym Grunasa, który nie miał problemów, żeby strzałem z 5 metra pokonać bramkarza drużyny rywali. Warto dodać, iż jest to już 4 bramka Kuby w obecnym sezonie! Niestety to trafienie uśpiło czujność gości, Rysie wyglądały na zespół zadowolony z wyniku. Zawodnicy uwierzyli, że następne bramki są tylko kwestią czasu. Ten moment wykorzystali gospodarze, którzy powoli odżywali na boisku. Agresywniejsza gra drużyny z Włoch przyniosła efekt w postaci kilku groźnych akcji podbramkowych. Przyszłość szczególnie niebezpieczna była po atakach skrzydłem oraz przy stałych fragmentach gry. Jeden z nich w 40 minucie przyniósł im wyrównanie. Po mocnym dośrodkowaniu z rzutu wolnego do swojej bramki niefortunnie trafił zawodnik gości – Kamil Więch. Jest to pierwsza bramka samobójcza Rysia w tym sezonie i mamy nadzieję ostatnia. Do przerwy nic się już nie zmieniło, pierwsza połowa zakończyła się wynikiem 1:1.

Na początku drugiej odsłony spotkania wszedł Emil Biegun, zmieniając narzekającego na uraz pachwiny Strzemeckiego. Była to dobra decyzja trenera. Zawodnik z numerem 9 wniósł do gry drużyny z Lasek wiele ofensywnych akcentów. Już w 57 minucie potwierdził swoją dobrą dyspozycję, strzelając bramkę po ładnej akcji w polu karnym rywali. Do Bieguna celnie podawał Grunas, napastnik Rysiów przyjął kierunkowo a następnie strzałem z wewnętrznej części stopy pewnie pokonał bramkarza. Dalsza część meczu przebiegała bez wyraźnej przewagi którejś z ekip, mecz był wyrównany. W 75 min w wieku 15 lat zadebiutował w drużynie Rysia Kacper Gonczarek, stając się jednym z najmłodszych debiutantów w seniorskim zespole z Lasek. Gratulujemy Kacprowi i życzymy dalszych występów w naszej kadrze. Do końca meczu wynik nie był rzeczą pewną. Obydwie drużyny stworzyły dobre sytuacje bramkowe, jednak żadnej z nich nie udało się wykorzystać.

Ostatecznie Ryś Laski wygrywa na ciężkim terenie z Przyszłością Włochy 2:1. Wnioski po tym meczu są podobne jak po meczu z Perłą. Cieszy wygrana, jednak czekamy na pełne przebudzenie zespołu i grę na swoim poziomie.

Dziękujemy również kibicom, którzy pomimo meczu wyjazdowego zjawili się oraz dopingowali naszą drużynę. Już w środę zapraszamy na mecz Pucharu Polski z Wisłą Jabłonna. Spotkanie odbędzie się na stadionie w Laskach o godz. 17:30. Nie może Was zabraknąć!

#DoBojuRyś!

WRACAMY Z PRUSZKOWA BEZ PUNKTÓW

We wtorek 27.08.2019 grając na sztucznej murawie w niemalże 30 stopniowym upale, drużyna juniorów z rocznika 2004/2005 podejmowała na wyjeździe swojego pierwszego rywala MKS Znicz Pruszków III. Mecz zakończył się porażką młodych Rysiów 2:1.

Pierwsza połowa nie przyniosła bramek, choć każda z drużyn stworzyła sobie sytuacje do ich zdobycia. Po przerwie rywale przejęli inicjatywę, i potwierdzili to strzelając gola na 1:0. Stracona bramka pobudziła naszych zawodników, czego skutkiem była strzelona bramka w 73′ przez Kacpra Gonczarka na 1:1. Niestety pod koniec meczu w 82′ padła bramka na 2:1 i w Młode Rysie przegrywają pierwsze wyjazdowe spotkanie w tym sezonie. Obie drużyny zasługują na pochwałę ze względu na ciężkie warunki do gry. Pechowo przez awarie karty przepadły wszystkie zdjęcia z tego spotkania, mamy nadzieję że taka usterka już się nie powtórzy.

Serdecznie zapraszamy na pierwsze domowe spotkanie rocznika 2004/2005 już w niedzielę o godzinie 17:00! Przeciwnikiem będzie zawsze groźna drużyna z Milanówka. Nie może Was zabraknąć!

TWIERDZA LASKI NADAL NIEZDOBYTA!

Pierwsze zwycięstwo w tym sezonie stało się faktem. W niedzielę 25.08 seniorzy Rysia Laski rozegrali kolejne spotkanie w Lidze Okręgowej. Mecz skończył się wynikiem 3-1 dla gospodarzy. Był to 11 mecz z rzędu na stadionie w Laskach, w którym Ryś nie przegrał. Cieszy wygrana, jednak styl pozostawia pole do poprawy, także wróćmy na początek spotkania.

Zespół Rysia szybko zaczął stwarzać sobie sytuacje. Najpierw w sytuacji „sam na sam” spudłował Zieliński, następnie w podobnej sytuacji nie trafił Sobczyk. Po jego strzale piłka odbiła się od słupka, zatańczyła na linii bramkowej, lecz nie wpadła do siatki. Jak mawia stare porzekadło „niewykorzystane sytuacje lubią się mścić” i tak stało się tym razem. W 20 minucie goście wywalczyli  rzut wolny w bocznej strefie boiska. Poprzez błędy w kryciu piłka trafiła do niekrytego zawodnika na 18m, który przyjęciem wprowadził się w pole karne, a następnie nie miał problemu z wykończeniem sytuacji silnym strzałem. Perła prowadziła 0:1. Podrażniona drużyna Rysia przed przerwą stworzyła sobie jeszcze jedną doskonałą sytuację, jednak i tym razem zabrakło zimnej krwi przy wykończeniu. Pierwszy strzał Zielińskiego został obroniony przez bramkarza, a dobitka wybita z linii bramkowej przez obrońcę. Gospodarze mieli przewagę, jednak wynik do końca pierwszej połowy już się nie zmienił.

W przerwie spotkania nie padło wiele słów. Zawodnicy oraz trener wiedzieli, że nie grają na miarę swoich możliwości i mogą, a nawet muszą zmienić losy spotkania. Kilka rad taktycznych, mobilizacja i gracze byli gotowi walczyć o 3pkt.

Druga połowa rozpoczęła się od szybko strzelonej bramki. Sprytnym zagraniem w polu karnym przeciwnika popisał się Bochenek, a na kłopoty ze skutecznością podobnie jak w meczu z Laurą ponownie pomógł Jakub Grunas. Również ten zawodnik kilka minut później rzut wolny, po którym zawodnik drużyny przeciwnej obejrzał bezpośrednią czerwoną kartkę. W 65 minucie najpierw odebrał piłkę obrońcy przed polem karnym, a następnie został sfaulowany. Sędzia nie miał innego wyboru jak pokazać czerwony kartonik i odesłać obrońcę do szatni. Ryś grając w przewadze stwarzał kolejne sytuacje, a co najważniejsze wykorzystywał je. 70 minuta przyniosła kolejną bramkę w kombinacji Bochenek – Grunas. Przewaga jednego zawodnika ułatwiła zadanie gospodarzom, którzy nie dopuszczali gości do groźnych sytuacji. Niedługo przed końcem spotkania kolejną bramkę dołożył Emil Biegun po precyzyjnym dograniu Strzemeckiego. Po bramce zawodnicy Rysia podbiegli do linii i zaprezentowali cieszynkę kołyskę, na cześć nowonarodzonej córce prezesa – Helenki. Serdecznie gratulujemy szczęśliwym rodzicom. Do ostatniego gwizdka wynik się nie zmienił.

Cieszy strzelenie 3 bramek oraz wygranie meczu. Jednak drużyna wie, że stać ją na lepszą grę. Momentami brakowało spokoju w rozegraniu i większej mobilności na boisku. Drużyna chcąc zdobywać kolejne punkty musi wziąć to pod uwagę.

Dziękujemy wszystkim kibicom, którzy zgromadzili się na trybunach i po raz kolejny nie zawiedli. Do zobaczenia następnym razem!
#DoBojuRyś!

Więcej zdjęć z meczu dostępnych w zakładce: Strefa Kibica -> Relacje Live