25 Lecie Rysia 🎉

Przypominamy, że już w sobotę zapraszamy do wspólnego świętowania 25 lecia klubu LKS Ryś Laski 🎉

Poniżej przedstawiamy plan wydarzeń :
12:00 rocznik 2012 – Ryś Laski vs KS Teresin
13:15 rocznik 2013 – Ryś Laski vs Stowarzyszenie WAP
14:30 rocznik 2011 – Ryś Laski vs AP Wilki Warszawa
16:00 – część oficjalna
18:00 – koncert zespołu Zakopower!

Nie może Was zabraknąć! Całość odbędzie się na boiskach w Laskach ⚽

Rozkład zajęć dla najmłodszych 📅

Drodzy rodzice, od najbliższego tygodnia wracamy z treningami dla roczników 2014, 2015 oraz młodszych 😊 Plan pracy, który będzie obowiązywał przez następne tygodnie do odwołania:
Wtorki: 17:15 -18 – 2015 i młodsi
18:10 -19:10 – 2014
Czwartki: 17:15 – 18:15 – trening dla 2014 oraz młodszych
Miejsce: boisko główne Rysia Laski przy ul. Wieczorka 50

Jeżeli frekwencja będzie duża trening czwartkowy rozłożymy na dwie grupy. 🙂 Do zobaczenia! 💪

Start na remis ⚽

Premierowy mecz w nowyn sezonie Ligi Okręgowej kończymy z wynikiem 2:2.To goście pierwsi wyszli na prowadzenie. Po przejęciu piłki w środku pola, szybko wprowadzili napastnika w pole karne i wykorzystali sytuację. Niedługo potem nowy nabytek Rysia, Bartosz Sobczyk popisał się ładnym strzałem z woleja, z którym bramkarz Pogoni nie mógł sobie poradzić.

Remis do przerwy nie satysfakcjonował żadnej z ekip, co było widać po zmianie stron.Szanse bramkowe miały obydwie drużyny, jednak na nasze nieszczęście, goście ponownie objęli prowadzenie. Jednak nasi zawodnicy nie poddawali się i pokazali charakter w samej końcówce spotkania. Kiedy to rzut rożny w ostatniej akcji meczu na bramkę zamienił Piotr Strzemecki. Piotr tamten sezon walczył o powrót po kontuzji i udowodnił swoją wartość w zespole!

Przed nami kolejne tygodnie zmagań, a przygoda w tym sezonie dopiero się zaczyna. Dziękujemy za doping kibiców i serdecznie zapraszamy na kolejne spotkania! Do zobaczenia !

Nabory do drużyny seniorskiej! 📣

Emocje po minionym sezonie jeszcze nie opadły, a już za moment ruszą przygotowania do kolejnych zmagań Ligii Okręgowej.
W związku z tym ogłaszamy nabór do drużyny seniorskiej. Szukamy zawodników ambitnych, chcących rozwijać swoją pasję do piłki. ⚽️

Mile widziani zawodnicy o statucie młodzieżowca, roczniki 2000 – 2004. 😊

Gorąco zachęcamy do spróbowania swoich sił.
Pierwszy trening już 15.07.2021 o godzinie 19:30.
Wszystkich chętnych zapraszamy do kontaktu z kierownikiem zespołu Piotrem Witkowskim:
telefon : 691 710 624,
e-mail : Piotr.witkowski@ryslaski.pl

Do zobaczenia!

4:0 na koniec rundy Jesiennej

W niedzielę o godzinie 13:00, seniorzy Rysia rozegrali swój ostatni mecz w pierwszej części sezonu. Każda z drużyn chciała zakończyć widowisko z 3 punktami na koncie i w dobrych nastrojach oczekiwać meczy rewanżowych.

Od początku widać było duże zaangażowanie i chęci do gry. To przekładało się na sytuacje bramkowe, których w pierwszej połowie było sporo. Około 20 minuty Marcin Gonczarek otrzymał dobrą piłkę od Adriana Stępnia i wprowadził się w pole karne. Puścił piłkę obok bramkarza lecz ten wytrącił go z równowagi, sędzia nie miał innej opcji jak wskazać na 11 metr bramki Passovi i tak też zrobił. Faulowany sam wymierzył sprawiedliwość i dał prowadzenie Rysiom. Po tej bramce Passovia ruszyła i po błędzie naszej obrony była bardzo blisko remisu. Jednak Rysie dobrze zaasekurowały swojego bramkarza. Przed przerwą padły jeszcze dwie bramki. Marcin Gonczarek ustrzelił hatt tricka, a dwoma asystami popisał się Kamil Wójcik. Najpierw nasz pomocnik przelobował bramkarza, a następnie pokonał go po dobrym dośrodkowaniu strzałem z głowy. Do przerwy wynik 3:0 dla gospodarzy.

Po przerwie obraz gry niewiele się zmienił. Nasza drużyna szybko podwyższyła prowadzenie po akcji Granoszewski – Gonczarek. Podawał ten pierwszy a swoje 4 trafienie tego dnia dorzucił Marcin. Do końca meczu było jeszcze kilka sytuacji do zdobycia bramki, zawodnicy z Passovi również starali się o trafienie. Jednak wynik spotkania już się nie zmienił. Ostatecznie Ryś wygrywa 4:0 z gośćmi z Passa.

Drużyna pokazała charakter i na przerwę może udać się z lepszymi nastrojami. Niestety runda jesienna nie była najlepsza w wykonaniu naszej drużyny. 18 punktów zebranych w 17 meczach to zdecydowanie nie jest to na co stać ten zespół. Teraz pozostaje chwila regeneracji i ciężka praca aby na wiosnę gra była dużo lepsza.

Wygrana z Przyszłością 🎊 ☺️

6 meczy – tyle trwała seria spotkań bez zwycięstwa naszej drużyny seniorskiej. 19 Września Ryś pokonał na swoim boisku zespół GLKSu Nadarzyn 6:2. Okazałe zwycięstwo poszło w niepamięć, a następne mecze były dalekie od ideału. W niektórych brakowało szczęścia, w innych skuteczności. Czarna seria została tymczasowo zatrzymana i po długim oczekiwaniu ekipa z Lasek zyskała 3pkt, które są na wagę 6.

W pierwszych minutach spotkania to gospodarze odważniej atakowali. Niewiele zabrakło aby szybko wyszli na prowadzenie, jednak piłka muśnięta przez napastnika Przyszłości minimalnie chybiła. W ciągu następnych minut Rysie zaczęły zyskiwać przewagę. Najpierw Marcin Gonczarek strzelał z pola karnego, ale bramkarz gospodarzy nie miał problemu z obroną. Prowadzenie przyniosła akcja z 44 minuty, w której to zawodnicy z Lasek odważnie podeszli pressingiem goalkeepera z Warszawy. Pod wpływem nacisku podał piłkę do Marcina Gonczarka, który posłał ją w pole karne. Adrian Stępień precyzyjnym strzałem z 10 metra dał upragnione prowadzenie tuż przed przerwą.

W drugiej połowie Rysie kontynuowały dobrą grę i nie dopuszczały gospodarzy do sytuacji strzeleckich. W 75 minucie piłkę na własnej połowie odebrał Dominik Fluder i celnym podaniem uruchomił asystenta przy pierwszej bramce – Marcina Gonczarka. Ten w sytuacji sam na sam nie pomylił się i podwyższył prowadzenie na 0:2. Po tym zdarzeniu Przyszłość chciała odrobić straty, piłkarze z Warszawy zaczęli napierać na bramkę Rysia. Jednak ich ataki były dobrze blokowane przez naszą defensywę. Nasza drużyna nastawiła się na kontry i to się opłaciło. 85 minuta przyniosła 3 bramkę po długim, celnym podaniu Adriana Stępnia. Piłkę przed polem karnym przyjął Kacper Gonczarek, wprowadził się w pole karne i oddał celny strzał w bliższy róg bramki. Było to premierowe trafienie naszego 16 letniego zawodnika i mamy nadzieję, że nie ostatnie!

Długo wyczekiwane zwycięstwo stało się faktem. Był to solidny mecz w wykonaniu naszej ekipy, pełen zaangażowania oraz woli walki i przede wszystkim skuteczności. Drużyna nie może jednak spocząć na laurach, już za tydzień ostatnie spotkanie w tej rundzie i szansa na kolejne ważne punkty i podniesienie morale przed przerwą. 💪

Dobry mecz, niekorzystny wynik w Laskach

Mecz z zespołem MKS Korona Góra Kalwaria rozpoczynał cykl ostatnich listopadowych meczy w tej rundzie dla Rysia. Przeciwnik przyjechał do Lasek z rekordem 9 meczy wygranych pod rząd, jednak nasza drużyna nie przestraszyła się i postawiła twarde warunki. Niestety dobrego meczu nie udało się przekuć na zdobycz punktową. Zapraszamy na relację z ostatniego meczu.

Pierwsza połowa meczu była bardzo wyrównana. Lekką przewagę w posiadaniu piłki mieli goście, którzy starali się atakować z bocznych sektorów boiska, ale to Ryś miał lepszą okazję do strzelenia bramki. Po dobrym przejęciu piłki i dwóch szybkich podaniach, nasz pomocnik znalazł się oko w oko z bramkarzem MKSu, jednak strzał z bocznej strefy pola karnego był niecelny. W 44 minucie czarny scenariusz z meczu z Sarmatą powtórzył się. Zawodnik Rysia wykonał wślizg w polu karnym, trafiając w piłkę i nogi rywala. Sędzia podyktował rzut karny i wręczył obrońcy drugą żółtą kartkę i w konsekwencji czerwoną. Goście zamienili rzut karny na bramkę i chwilę później sędzia zagwizdał w pierwszej połowie po raz ostatni.

Pomimo utraty zawodnika Rysie nie załamały się. W drugiej połowie zawodnicy pokazali charakter i grając jednego zawodnika mniej stwarzali groźniejsze sytuacje. Raz refleksem popisał się bramkarz Korony, który obronił strzał niczym z beach socceru – płaska piłka odbita od ziemi poszybowała pod poprzeczkę. Innym razem zabrakło pół kroku aby dobić strzał z rzutu wolnego Marcina Gonczarka. Około 10 minut przed końcem siły na boisku zostały wyrównane. Zawodnik z Góry Kalwarii otrzymał drugą żółtą kartkę i został odesłany do szatni. Do końca meczu wynik nie był pewny utrzymania, ale ostatecznie już się nie zmienił.

Pomimo porażki nie był to zły mecz w wykonaniu naszego zespołu. Grając przez dłuższy czas w osłabieniu, zawodnicy pokazali charakter i jedność. Ogromnie szkoda, że za to punktów nie przyznają. Przed nami 2 ostatnie mecze i 6pkt potrzebnych nam jak rybom woda aby złapać oddech.

Słabej serii ciąg dalszy

Niestety w 14 kolejce Ligi Okręgowej, nasz zespół przegrywa z Piastem Piastów 3:1. Choć wynik nie do końca oddaje sytuację na boisku to jest to najważniejsza statystyka, za którą otrzymuje się punkty, których tak bardzo potrzebujemy.

Już w 12 minucie po pechowej interwencji głową naszego obrony było 1:0 dla Piasta. Gol samobójczy jednak nie podłamał drużyny i Rysie zaczęły przeważać. Niestety zabrakło skuteczności pod bramką rywala. Zespół z Lasek, 3 razy miał dogodną sytuację do strzelenia bramki wyrównującej. Najpierw nasi zawodnicy oddali dwa niecelne strzały z 16m, by później w groźnej sytuacji z boku bramki powtórzyć to zagranie. Kiedy wydawało się, że Piast przed przerwą nie zagrozi bramce, zawodnik gospodarzy oddał piękny strzał i posłał piłkę odbitą od poprzeczki w okienko bramki. Była to 43 min i chwilę później sędzia zakończył pierwszą połowę.

Druga odsłona przebiegała pod dyktando Rysia. Około 50 min nasz napastnik otrzymał podanie od bramkarza Piasta, jednak sytuacji sam na sam nie wykorzystał. Chwilę później, bo w 55min strzałem głową po dobrym dośrodkowaniu naszego kapitana, bramkę kontaktową zdobył Adrian Stępień. Ekipa z Lasek przeważała i dochodziła do sytuacji strzeleckich. Co prawda zawodnicy z Piasta dobrze blokowali swoje pole karne, to Rysie kilka razy strzelali z okolicy 16m. Niestety wszystkie strzały lądowały w środek bramki i nie były wyzwaniem dla bramkarza Piasta. W końcówce spotkania, prawie wszystkie siły zostały rzucone pod bramkę gospodarzy. Niestety w 87 min, znowu popełniamy błędy w obronie i po nieudanym wybiciu napastnik z Piastowa ustala wynik spotkania na 3:1.

Do końca rundy do wywalczenia zostały jeszcze 3 mecze aby odwrócić złą passę i znowu przynieść radość na twarze zawodników i trenera po meczu. Następny mecz nie będzie jednak spacerkiem, do Lasek przyjeżdża ekipa z Kalwarii, która ogrywając Teresin 3:0 zanotowała 9 zwycięstwo z rzędu. Będzie to dobra okazja aby przerwać obydwie serie i wskoczyć na właściwe tory!

Ryś vs Sarmata

13 kolejka była pierwszą bez udziału publiczności, i taki stan rzeczy najprawdopodobniej utrzyma się do końca rundy.

Mecz rozpoczął się od bramki gości w 12 minucie. Sarmata przechwycił piłkę w środku pola by następnie szybko podać ją do przodu. Napastnik wykorzystał sytuację sam na sam i dał prowadzenie Warszawiakom. Rysie nie byli dłużni i już 3 min później był remis. Po dobrym zagraniu naszego kapitana, piłkę do siatki skierował głową Bartłomiej Bochenek. W następnych minutach to ekipa z Lasek miała lepszą sytuację do objęcia prowadzenia. Jednak piłka po strzale napastnika w sytuacji 1vs1 z bramkarzem ominęła bramkę przeciwnika. W samej końcówce pierwszej połowy Ryś otrzymał dwa bardzo silne ciosy. Najpierw nasz środkowy obrońca otrzymał czerwoną kartkę, faulując na 25m zawodnika Sarmaty. Sędzia mógł w tej sytuacji pokazać żółtą kartkę, lecz z czerwonej również się wybroni. Chwila zamieszania i gospodarze zaczynali od rzutu wolnego, zdecydowali się na bezpośrednie uderzenie. Piłka trafiła w poprzeczkę i odbiła się od ziemi, gdy obrońcy wybili ją na rzut rożny sędzia zadecydował o uznaniu bramki dla Sarmaty. Niestety sędzia liniowy jako jedyny na boisku stwierdził, że piłka minęła linię bramkową a arbiter główny zaufał mu i uciekł od odpowiedzialności. Do przerwy Ryś schodził z boiska ze stratą jednej bramki i jednego zawodnika.

Od pierwszych minut drugiej połowy to gospodarze dominowali. Jednak pomimo sytuacji nie udawało się strzelić bramki wyrównującej. W końcu w 55 min, nasz kapitan Łukasz Szlubowski dopisał ( obok asysty ) również bramkę strzałem zza pola karnego. Pomimo gry w osłabieniu do 70 minuty drugiej połowy to Ryś był stroną dominującą. Niestety później w przeciągu 2 min nasza drużyna straciła dwie bramki. Najpierw w 70 min, strata piłki w środku pola i szybka kontra przyniosła prowadzenie zawodnikom Sarmaty. Chwilę później, pomocnik Rysia poślizgnął się blisko linii środkowej i zamiast ruszyć w stronę bramki rywala piłkę przechwycił zawodnik gości, który wykorzystał szansę. W 72 min spotkania było 2:4 dla gości. Gospodarze pomimo kilku dogodnych sytuacji nie potrafili ich wykorzystać. W 84 minucie Warszawiacy po kontrze wyprowadzili ostatni cios.

Mecz zakończył się przegraną Rysia 2:5.
Był to mecz, w którym musieliśmy walczyć w osłabieniu i do pewnego momentu dobrze wychodziło to naszym zawodnikom. Jednak w końcówce, Sarmata 3 razy wykorzystała szansę i to drużyna z Warszawy zgarnia pełną pulę. Z dobrych wiadomości do gry po kontuzjach wrócili Artur Igras ( 4 tygodnie przerwy ) oraz Kamil Więch ( 2 miesiące przerwy ). Jedziemy walczyć dalej o ligowe punkty, jednak ich suma do zgarnięcia zmniejsza się z każdym słabym meczem.

Powrót na tarczy z Ursusa :(

Wczoraj wieczorem zespół Rysia udał się na wyjazd do Ursusa na mecz z SEMPem Ursynów. Gospodarze po 11 kolejkach zajmowali 15 miejsce tabeli z 8 oczkami na koncie.

Pierwsze 10 minut wyglądało całkiem dobrze w wykonaniu naszej drużyny. Zawodnicy z Lasek starali się wykorzystać wolne przestrzenie w bocznych sektorach boiska, efektem czego była akcja z lewej strony. Dominik Fluder wpadł w pole karne i oddał strzał w poprzeczkę, niestety dobitka naszego pomocnika trafiła w słupek. Na domiar złego w 21 minucie boisko musiał opuścić kontuzjowany Przemysław Pietrajtys – naderwanie mięśnia czworogłowego. Zastąpił go Igor Zieliński, który niedługo po wejściu mógł dać prowadzenie Rysiom, jednak w sytuacji sam na sam stracił kontrolę nad piłką, którą przejął bramkarz SEMPa. Kolejne minuty upływały na powolnym rozgrywaniu z jednej i drugiej strony, a okazji strzeleckich było jak na lekarstwo.

Po przerwie nasz zespół podszedł bliżej przeciwnika i gdy wydawało się, że przejmiemy inicjatywę zespół SEMPa bezlitośnie nas skarcił. Środkowy pomocnik gospodarzy posłał piłkę w okolice narożnika pola karnego, do futbolówki pierwszy dopadł napastnik, tym samym wyprzedzając naszego bramkarza, i oddał strzał do pustej bramki. W 56 min było 1:0. Następne minuty to nieudolne próby ataku zespołu Rysia przerywane przez kontry zawodników gospodarzy. Do końca spotkania SEMP strzelił jeszcze 3 bramki a zawodnicy z Lasek żadnej. Ostatecznie przegrywamy spotkanie 4:0.

Był to jeden ze słabszych meczy naszego zespołu, jeżeli nie najsłabszy w tym sezonie. Zespół musi przełknąć tą gorzką pigułkę, zagryźć zęby i wziąć się w garść jeżeli nie chcemy dać uciec innym drużynom w tabeli.