Kolejny remis juniorów

Juniorzy z rocznika 2004/2005 remisują kolejne spotkanie tym razem z FC Komorów 1:1.

Od początku spotkania widać było zorganizowaną i pewna grę młodych Rysiów, mimo stworzenia wielu sytuacji to młodzież z Komorowa w 20′ otwiera wynik spotkania na 1:0. Radość gości nie trwała zbyt długo, 5min później świetnym lobem popisuje się Jakub Balcerzak dając Rysiowi wyrównanie na 1:1.

W drugiej połowie obie drużyny chciały udowodnić swoją wyższość lecz wynik spotkania już się nie zmienił.
Chcieliśmy podziękować rodzicom oraz kibicom zgromadzonym na trybunach, z meczu na mecz jest was coraz więcej co bardzo buduje naszych zawodników!

Następne spotkanie już w niedziele 08.09.2019 o godz. 15:00 na stadionie KS Błonianki.
Serdecznie zapraszamy!
#DoBojuRyś

SPOTKANIA Z RYSIAMI !

Serdecznie zapraszamy na najbliższe mecze, które odbędą się na stadionie w Laskach.
Terminy spotkań poniżej:
1) 19.10. godz. 10:00 – LKS Ryś Laski 2010/2011 vs GKS Naprzód II GOSIR Stare Babice
2) 19.10. godz. 13:00 – LKS Ryś Laski 2008/2009 vs KS Łomianki
3) 20.10. godz. 11:00 – LKS Ryś Laski 2006/2007 vs GLKS Relax Radziwiłłów
4) 20.10. godz. 15:00 – LKS Ryś Laski 2004/2005 vs KS Błonianka

Nie może Was zabraknąć! #DoBojuRyś!

PRZYSZŁOŚĆ TO PRZESZŁOŚĆ, PORA NA KOLEJNYCH RYWALI!

Mecz z Przyszłością Włochy był bardzo ważny z dwóch powodów, po pierwsze była to szansa na pierwsze trzy oczka w meczu wyjazdowym w obecnym sezonie. Po drugie zespół Rysia w 21 wieku nigdy nie pokonał drużyny z Włoch na ich stadionie w starciu ligowym. Bilans drużyny z Lasek wynosił 5 przegranych spotkań oraz 1 remis. Z przyjemnością możemy ogłosić, iż od dnia 31.08.2019 ten niechlubny rekord już nie obowiązuje! Ryś wygrał starcie 1:2 i awansował w ligowej tabeli.

Spotkanie przed pierwszym gwizdkiem osłodził Pan Witold Bogdański – wiceprezes MZPN, który wręczył drużynie z Lasek pamiątkowy puchar za wywalczenie awansu do Ligii Okręgowej. Dziękujemy,  żałujemy jedynie, że ta ceremonia nie miała miejsca na własnym stadionie, w obecności naszych kibiców. Dodatkowo zmotywowane Rysie oczekiwały rozpoczęcia rozgrywki.

Początek spotkania to dobra gra gości, którzy od pierwszego gwizdka chcieli zaznaczyć swoją dominację.  Poukładana gra obronna, płynne przejście do fazy ataku oraz gra piłką, to cechowało pierwsze 25min spotkania w wykonaniu Rysiów. Przyniosło to efekt w postaci strzelonej bramki. Po dalekim wyrzucie piłki z autu z lewej strony boiska, Strzemecki sprytnie podrzucił głową futbolówkę nad rywalem i pognał po skrzydle. Szybko wypatrzył osamotnionego w polu karnym Grunasa, który nie miał problemów, żeby strzałem z 5 metra pokonać bramkarza drużyny rywali. Warto dodać, iż jest to już 4 bramka Kuby w obecnym sezonie! Niestety to trafienie uśpiło czujność gości, Rysie wyglądały na zespół zadowolony z wyniku. Zawodnicy uwierzyli, że następne bramki są tylko kwestią czasu. Ten moment wykorzystali gospodarze, którzy powoli odżywali na boisku. Agresywniejsza gra drużyny z Włoch przyniosła efekt w postaci kilku groźnych akcji podbramkowych. Przyszłość szczególnie niebezpieczna była po atakach skrzydłem oraz przy stałych fragmentach gry. Jeden z nich w 40 minucie przyniósł im wyrównanie. Po mocnym dośrodkowaniu z rzutu wolnego do swojej bramki niefortunnie trafił zawodnik gości – Kamil Więch. Jest to pierwsza bramka samobójcza Rysia w tym sezonie i mamy nadzieję ostatnia. Do przerwy nic się już nie zmieniło, pierwsza połowa zakończyła się wynikiem 1:1.

Na początku drugiej odsłony spotkania wszedł Emil Biegun, zmieniając narzekającego na uraz pachwiny Strzemeckiego. Była to dobra decyzja trenera. Zawodnik z numerem 9 wniósł do gry drużyny z Lasek wiele ofensywnych akcentów. Już w 57 minucie potwierdził swoją dobrą dyspozycję, strzelając bramkę po ładnej akcji w polu karnym rywali. Do Bieguna celnie podawał Grunas, napastnik Rysiów przyjął kierunkowo a następnie strzałem z wewnętrznej części stopy pewnie pokonał bramkarza. Dalsza część meczu przebiegała bez wyraźnej przewagi którejś z ekip, mecz był wyrównany. W 75 min w wieku 15 lat zadebiutował w drużynie Rysia Kacper Gonczarek, stając się jednym z najmłodszych debiutantów w seniorskim zespole z Lasek. Gratulujemy Kacprowi i życzymy dalszych występów w naszej kadrze. Do końca meczu wynik nie był rzeczą pewną. Obydwie drużyny stworzyły dobre sytuacje bramkowe, jednak żadnej z nich nie udało się wykorzystać.

Ostatecznie Ryś Laski wygrywa na ciężkim terenie z Przyszłością Włochy 2:1. Wnioski po tym meczu są podobne jak po meczu z Perłą. Cieszy wygrana, jednak czekamy na pełne przebudzenie zespołu i grę na swoim poziomie.

Dziękujemy również kibicom, którzy pomimo meczu wyjazdowego zjawili się oraz dopingowali naszą drużynę. Już w środę zapraszamy na mecz Pucharu Polski z Wisłą Jabłonna. Spotkanie odbędzie się na stadionie w Laskach o godz. 17:30. Nie może Was zabraknąć!

#DoBojuRyś!

WRACAMY Z PRUSZKOWA BEZ PUNKTÓW

We wtorek 27.08.2019 grając na sztucznej murawie w niemalże 30 stopniowym upale, drużyna juniorów z rocznika 2004/2005 podejmowała na wyjeździe swojego pierwszego rywala MKS Znicz Pruszków III. Mecz zakończył się porażką młodych Rysiów 2:1.

Pierwsza połowa nie przyniosła bramek, choć każda z drużyn stworzyła sobie sytuacje do ich zdobycia. Po przerwie rywale przejęli inicjatywę, i potwierdzili to strzelając gola na 1:0. Stracona bramka pobudziła naszych zawodników, czego skutkiem była strzelona bramka w 73′ przez Kacpra Gonczarka na 1:1. Niestety pod koniec meczu w 82′ padła bramka na 2:1 i w Młode Rysie przegrywają pierwsze wyjazdowe spotkanie w tym sezonie. Obie drużyny zasługują na pochwałę ze względu na ciężkie warunki do gry. Pechowo przez awarie karty przepadły wszystkie zdjęcia z tego spotkania, mamy nadzieję że taka usterka już się nie powtórzy.

Serdecznie zapraszamy na pierwsze domowe spotkanie rocznika 2004/2005 już w niedzielę o godzinie 17:00! Przeciwnikiem będzie zawsze groźna drużyna z Milanówka. Nie może Was zabraknąć!

TWIERDZA LASKI NADAL NIEZDOBYTA!

Pierwsze zwycięstwo w tym sezonie stało się faktem. W niedzielę 25.08 seniorzy Rysia Laski rozegrali kolejne spotkanie w Lidze Okręgowej. Mecz skończył się wynikiem 3-1 dla gospodarzy. Był to 11 mecz z rzędu na stadionie w Laskach, w którym Ryś nie przegrał. Cieszy wygrana, jednak styl pozostawia pole do poprawy, także wróćmy na początek spotkania.

Zespół Rysia szybko zaczął stwarzać sobie sytuacje. Najpierw w sytuacji „sam na sam” spudłował Zieliński, następnie w podobnej sytuacji nie trafił Sobczyk. Po jego strzale piłka odbiła się od słupka, zatańczyła na linii bramkowej, lecz nie wpadła do siatki. Jak mawia stare porzekadło „niewykorzystane sytuacje lubią się mścić” i tak stało się tym razem. W 20 minucie goście wywalczyli  rzut wolny w bocznej strefie boiska. Poprzez błędy w kryciu piłka trafiła do niekrytego zawodnika na 18m, który przyjęciem wprowadził się w pole karne, a następnie nie miał problemu z wykończeniem sytuacji silnym strzałem. Perła prowadziła 0:1. Podrażniona drużyna Rysia przed przerwą stworzyła sobie jeszcze jedną doskonałą sytuację, jednak i tym razem zabrakło zimnej krwi przy wykończeniu. Pierwszy strzał Zielińskiego został obroniony przez bramkarza, a dobitka wybita z linii bramkowej przez obrońcę. Gospodarze mieli przewagę, jednak wynik do końca pierwszej połowy już się nie zmienił.

W przerwie spotkania nie padło wiele słów. Zawodnicy oraz trener wiedzieli, że nie grają na miarę swoich możliwości i mogą, a nawet muszą zmienić losy spotkania. Kilka rad taktycznych, mobilizacja i gracze byli gotowi walczyć o 3pkt.

Druga połowa rozpoczęła się od szybko strzelonej bramki. Sprytnym zagraniem w polu karnym przeciwnika popisał się Bochenek, a na kłopoty ze skutecznością podobnie jak w meczu z Laurą ponownie pomógł Jakub Grunas. Również ten zawodnik kilka minut później rzut wolny, po którym zawodnik drużyny przeciwnej obejrzał bezpośrednią czerwoną kartkę. W 65 minucie najpierw odebrał piłkę obrońcy przed polem karnym, a następnie został sfaulowany. Sędzia nie miał innego wyboru jak pokazać czerwony kartonik i odesłać obrońcę do szatni. Ryś grając w przewadze stwarzał kolejne sytuacje, a co najważniejsze wykorzystywał je. 70 minuta przyniosła kolejną bramkę w kombinacji Bochenek – Grunas. Przewaga jednego zawodnika ułatwiła zadanie gospodarzom, którzy nie dopuszczali gości do groźnych sytuacji. Niedługo przed końcem spotkania kolejną bramkę dołożył Emil Biegun po precyzyjnym dograniu Strzemeckiego. Po bramce zawodnicy Rysia podbiegli do linii i zaprezentowali cieszynkę kołyskę, na cześć nowonarodzonej córce prezesa – Helenki. Serdecznie gratulujemy szczęśliwym rodzicom. Do ostatniego gwizdka wynik się nie zmienił.

Cieszy strzelenie 3 bramek oraz wygranie meczu. Jednak drużyna wie, że stać ją na lepszą grę. Momentami brakowało spokoju w rozegraniu i większej mobilności na boisku. Drużyna chcąc zdobywać kolejne punkty musi wziąć to pod uwagę.

Dziękujemy wszystkim kibicom, którzy zgromadzili się na trybunach i po raz kolejny nie zawiedli. Do zobaczenia następnym razem!
#DoBojuRyś!

Więcej zdjęć z meczu dostępnych w zakładce: Strefa Kibica -> Relacje Live

Podsumowanie Turnieju Ryś Laski Cup

We wtorek 13-ego sierpnia odbył się pierwszy turniej dzikich drużyn Ryś Laski Cup. Zawody zorganizowane zostały zorganizowane na bocznym boisku Ryś Laski, gdzie rozstawiono 3 boiska. Do rywalizacji zgłosiło się 15 trzyosobowych drużyn w 3 kategoriach wiekowych. Mecze odbywały się równolegle, w systemie „każdy z każdym”. Rozgrywki były zacięte, a uczestnicy zaangażowani w grę. Owocowało to dobrym poziomem oraz mnóstwem zabawy z meczy. Trenerzy obecni na miejscu dbali przede wszystkim o dobrą atmosferę oraz grę fair play, w czym pomagali im również sami uczestnicy. Po rozegraniu wszystkich meczy, klasyfikacja przedstawiała się następująco:

W rocznikach 2002-2005:
Pierwsze miejsce : Zespół „2015”, w składzie: Szymon Bednarski, Franek Wiszniewski, Karol Skrocki;
Drugie miejsce: Zespół ,,Bulgoczący Bigos”, w składzie: Szymon Kałużny, Tomasz Zawadzki, Tomasz Mendel;
Trzecie miejsce: Zespół ,,Maxy”, w składzie: Jan Połomski, Kacper Kędra oraz Maks Bedyński;

W rocznikach 2006-09:
Pierwsze miejsce: Zespół „FC JANUSZÓW TRZECH”, w składzie: Jan Poleszczuk, Jakub Peret Adam Puławski;
Drugie miejsce: Zespół ,,AJJ”, w składzie: Adam Kulicki, Julek Wyleżyński, Janek Nawrocki;
Trzecie miejsce ,,BKB Laski” Bartek Trojanowski, Bartek Stypka, Krzyś Kamiński;

W rocznikach 2010-12:
Pierwsze miejsce: Zespół„PKS”, w składzie: Piotr Rzepniewski, Szymon Gramatnikowski, Karol Łuczyński;
Drugie miejsce: Zespół ,,KMB”, w składzie: Mikołaj Kędzierski, Kacper Holcki, Brajan Sienkiewicz;
Trzecie miejsce: Zespół ,,Błyskawice”, w składzie Igor Pietrzak, Wiktor Baranowski, Kacper Świderski.

Pod koniec rozgrywek, każdy z zawodników otrzymał w nagrodę pamiątkowy zeszyt z barwami klubu, a pierwsze 3 drużyny pamiątkowe medale. Była to pierwsza edycja turnieju Ryś Laski Cup, jednak na pewno nie ostatnia! Najważniejszym elementem turnieju nie było zwycięstwo, a dobra zabawa i zdrowa rywalizacja. Dziękujemy i gratulujemy wszystkim uczestnikom. Do zobaczenia następnym razem!
Zapraszamy również do obejrzenia zdjęć z turnieju, za które uprzejmie dziękujemy Pani Agacie. 🙂

BRAK GOLI = BRAK PUNKTÓW. Grom Warszawa 2:0 Ryś Laski.

Jak sam tytuł dzisiejszego podsumowania wskazuje, nie wykorzystujesz okazji, nie wygrywasz meczu. Szczególnie gdy jest ich jak na lekarstwo. Zacznijmy jednak od początku. Już od pierwszego gwizdka sędziego nasza drużyna miała problem z bardzo ruchliwymi zawodnikami Gromu Warszawa. Przeciwnicy już na samym początku stwarzali sobie dosyć groźne sytuacje, z których zawsze wychodziliśmy obronną ręką. Pech chciał, że przez jedną z takich interwencji ucierpiał na samym początku Karol Wojtas i byliśmy zmuszeni dokonać zmiany. Zastąpił go Igor Zieliński. Drużyna z Warszawy cały czas atakowała, jednak dobrze się przesuwaliśmy i akcje ofensywne gospodarzy paliły na panewce. Naszą bronią w tym spotkaniu był kontratak i na tym głównie bazowaliśmy, lecz w pierwszej połowie sytuacji po naszej stronie było niewiele. Po przerwie wiedzieliśmy, że ten mecz będzie tak wyglądał. Grom atakuje, Ryś kontruje. Niestety, zaspaliśmy na samym początku i to gospodarze wyszli na prowadzenie. Od tego momentu wzięliśmy się w garść i coraz częściej gościliśmy pod polem karnym przeciwnika. Pierwszą znakomitą okazję po szybkim ataku miał Zieliński, lecz po minięciu bramkarza, strzelił obok słupka. Dwie minuty później z najbliższej odległości pomylił się Biegun, a raczej świetnie zachował się bramkarz Gromu. To były sytuację, które mogły odmienić losy meczu, ale zabrakło koncentracji i zimnej krwi. Czas upływał, a my musieliśmy się bardziej otworzyć. Poskutkowało to bramką na 2:0 w doliczonym czasie gry. Odnosimy porażkę w pełni zasłużoną. Mogliśmy odwrócić losy meczu, ale zabrakło postawienia kropki nad “i”. Teraz pozostaje praca oraz wymazanie z pamięci tego, co wydarzyło się w Rembertowie.
Grom Warszawa 2:0 Ryś Laski

Więcej zdjęć z meczu dostępnych w zakładce: Strefa Kibica -> Relacje Live

Niedosyt. Ryś Laski – Laura Chylice 3:3

Wczorajsze spotkanie inauguracyjne Rysia Laski przeciwko Laurze Chylice zakończyło się wynikiem 3:3. Co można powiedzieć o tym meczu? Wielki niedosyt, ale szanujemy ten wywalczony punkt. Jednak przejdźmy do początku spotkania.

Przez pierwsze 15 minut byliśmy tak zestresowani jak Edyta Górniak, śpiewająca hymn na mistrzostwach świata w 2002 roku. Niestety skończyło się to bramką dla drużyny z Chylic. Nie poddaliśmy się i natychmiastowo odpowiedzieliśmy za sprawą Kamila Więcha. Mecz stał na bardzo wysokim poziomie intensywności, co chwilę były akcje z jednej oraz drugiej strony. Pod koniec pierwszej połowy indywidualna akcją popisał się Piotr Strzemecki i to my do szatni schodziliśmy z korzystnym wynikiem 2:1. Ogromna w tym zasługa naszego bramkarza, który popisał się kilkoma trudnymi interwencjami! Niestety tuż przed końcem pierwszej połowy po zderzeniu z przeciwnikiem boisko opuścić musiał dobrze dysponowany tego dnia Bartłomiej Bochenek. Na szczęście odniesiona kontuzja nie przeszkodzi zawodnikowi w następnych spotkaniach.

Początek drugiej połowy nie był dla nas dobry. Przespaliśmy pierwsze minuty, co skutkowało szybko straconą bramką po błędach własnych. Od tego momentu Laura nabrała wiatru w żagle i często gościła w naszym polu karnym. Jednak ponownie dzięki kontratakowi, strzelamy bramkę autorstwa Grunasa. Po niej, to my przejęliśmy inicjatywę w tym spotkaniu. W okolicach 70 minuty mieliśmy piłkę meczową, niestety nieznacznie pomylił się Biegun. Niewykorzystane okazję lubią się mścić. Tracimy bramkę na 3:3, kilka minut przed końcem spotkania. W końcówce obie drużyny starały się, zdobyć 3 punkty, co owocowało w liczne akcje ofensywne. Jednak tego dnia na staraniach się skończyło i wynik remisowy utrzymał się aż do ostatniego gwizdka sędziego.
Niedosyt jest duży, ale remis to sprawiedliwy wynik. Cieszy nas to, że pokazaliśmy charakter i twierdza Laski dalej jest niezdobyta.

Dziękujemy kibicom za tak liczne zgromadzenie. Byliście wspaniali, mega doping. Wszyscy jesteśmy Rysiami! Mamy nadzieję, że kolejne mecze dostarczą równie wielkich emocji, które wspólnie przeżyjemy!

Ryś Laski 3:3 Laura Chylice
Strzelcy bramek:
Kamil Więch (asysta Jakub Grunas)
Piotr Strzemecki
Jakub Grunas (asysta Marcin Gonczarek)

Okiem Rysia

Startujemy z nowym cyklem wywiadów! Na pierwszy ogień Trener drużyny seniorskiej Michał Piros.

Trener Michał Piros

JAK TRENER OCENIA OKRES PRZYGOTOWAWCZY ? 

Zdecydowanie większa część zawodników, przepracowała ten okres zgodnie z tym co było zakładane i to na tych zawodnikach opierać będzie się kadra meczowa w początkowej fazie sezonu. Zawodnicy, którzy z różnych przyczyn nie przepracowali tego okresu na wymaganym poziomie będą musieli jak najszybciej nadrobić ten czas. Przyczyny  nieobecności były różne. Od obowiązków służbowych, przez obowiązkowe obozy związane ze studiami, wyjazdy rekreacyjne czy drobne urazy. To był długi i intensywny czas, ale takie były potrzeby. Te siedem tygodni pracy musi przynieść efekt. Badania diagnostyczne pokazują, że zaliczyliśmy jako zespół progres w stosunku do okresu zimowego. Reasumując, jestem zadowolony ale również świadomy tego, że wszystko zweryfikują rozgrywki ligowe. 

CZEGO TRENER SPODZIEWA SIĘ PO LIDZE OKRĘGOWEJ ?

Zdecydowanie wyższego poziomu niż w poprzednich rozgrywkach. Każdy mecz będzie wyrównany, a o wyniku będą decydowały detale. Analizując kadry poszczególnych zespołów z tej ligi, dostrzegłem wiele nazwisk z piłkarską przeszłością. Są też tacy, którzy byli obserwowani przeze mnie podczas pracy w poprzednim klubie. Nie znam tej ligi aż tak dobrze, nie monitorowałem jej wcześniej  jako całość, bardziej interesowały mnie  jednostki, dlatego musimy jak najszybciej poznać specyfikę i wymagania tych rozgrywek. Podobna sytuacja była zimą, gdy obejmowałem zespół. Poradziliśmy sobie wtedy i teraz nie będzie inaczej. Jesteśmy beniaminkiem, ale nie zamierzamy płacić frycowego. Od pierwszej kolejki chcemy zaakcentować swoją obecność w tej lidze. 

CZY PIERWSZY MECZ W ROLI GOSPODARZA STAWIA NAS W LEPSZEJ SYTUACJI ?

W rundzie wiosennej wygraliśmy wszystkie spotkania na własnym obiekcie. To fakt, że zbudowaliśmy tutaj małą twierdzę. Teraz zaczynamy nowy rozdział, ale wartości na których pracujemy pozostają niezmienne. Nie ma znaczenia czy gramy u siebie, na wyjeździe, z liderem czy ostatnim zespołem. Do każdego meczu podchodzimy z taką samą chęcią rozstrzygnięcia go na swoją korzyść. Nikogo się nie przestraszymy i nikogo nie zlekceważymy. 

PRZED NOWYM SEZONEM DOŁĄCZYŁO DO NASZEGO ZESPOŁU KILKU ZAWODNIKÓW. JAK TRENR OCENI WZMOCNIENIA ?

Czy to będą wzmocnienia zweryfikuje boisko. Każdy z nowych zawodników musi ciężko pracować na swoją pozycję w zespole. Mieliśmy spory deficyt jeżeli chodzi o zawodników o statusie młodzieżowca, który uzupełniliśmy czterema zawodnikami. Kolejnych dwóch to też młodzi zawodnicy, ale doświadczeni, ograni na poziomie IV ligi, gdzie odgrywali znaczące role. Średnia wieku w zespole jest niższa niż jeszcze pół roku temu. Czy sportowo jesteśmy mocniejsi zweryfikuje boisko. 

OD PRZYJŚCIA TRENERA DO LASEK MINĘŁO PÓŁ ROKU. JAK OCENIA TRENER TEN OKRES ?

Pozytywnie. Do podjęcia pracy przekonała mnie wizja kilku osób. To projekt długofalowy, ale zmiany można już zaobserwować. Cieszy dobra współpraca z władzami gminy. Wszystko wymaga czasu, ale małymi krokami, z każdym tygodniem widać te drobne zmiany. Dużo pracy przed nami, bo poprawy wymagają wszystkie obszary. Sportowy, organizacyjny, finansowy czy infrastrukturalny.  Wierzę w to, że determinacji, pomysłów i zaangażowania nie zabraknie, a tych osób związanych z Rysiem będzie z każdym miesiącem więcej. Silna społeczność i wspólny cel to fundamenty do dalszego rozwoju, a ciągła chęć rozwoju to element, bez którego ciężko o sukces. 

CZEGO ŻYCZYĆ TRENEROWI I DRUŻYNIE W NAJBLIŻSZEJ RUNDZIE?


Zdrowia i odrobiny szczęścia. O resztę zadbamy sami.

Inauguracja Ligii Okręgowej!

JUŻ W TĘ ŚRODĘ!

Nasza drużyna stanie do walki o pierwsze punkty w Lidze Okręgowej. Przeciwnik to Laura Chylice, bardzo ciężki rywal, jednak nasza twierdza nie zamierza upadać. 🔥 Potrzebujemy wsparcia od Was kibiców. Bez tego będzie na prawdę trudno! Nie może Was zabraknąć. 14.08 Stadion Rysia godzina 18:30!