PRZYSZŁOŚĆ TO PRZESZŁOŚĆ, PORA NA KOLEJNYCH RYWALI!

Mecz z Przyszłością Włochy był bardzo ważny z dwóch powodów, po pierwsze była to szansa na pierwsze trzy oczka w meczu wyjazdowym w obecnym sezonie. Po drugie zespół Rysia w 21 wieku nigdy nie pokonał drużyny z Włoch na ich stadionie w starciu ligowym. Bilans drużyny z Lasek wynosił 5 przegranych spotkań oraz 1 remis. Z przyjemnością możemy ogłosić, iż od dnia 31.08.2019 ten niechlubny rekord już nie obowiązuje! Ryś wygrał starcie 1:2 i awansował w ligowej tabeli.

Spotkanie przed pierwszym gwizdkiem osłodził Pan Witold Bogdański – wiceprezes MZPN, który wręczył drużynie z Lasek pamiątkowy puchar za wywalczenie awansu do Ligii Okręgowej. Dziękujemy,  żałujemy jedynie, że ta ceremonia nie miała miejsca na własnym stadionie, w obecności naszych kibiców. Dodatkowo zmotywowane Rysie oczekiwały rozpoczęcia rozgrywki.

Początek spotkania to dobra gra gości, którzy od pierwszego gwizdka chcieli zaznaczyć swoją dominację.  Poukładana gra obronna, płynne przejście do fazy ataku oraz gra piłką, to cechowało pierwsze 25min spotkania w wykonaniu Rysiów. Przyniosło to efekt w postaci strzelonej bramki. Po dalekim wyrzucie piłki z autu z lewej strony boiska, Strzemecki sprytnie podrzucił głową futbolówkę nad rywalem i pognał po skrzydle. Szybko wypatrzył osamotnionego w polu karnym Grunasa, który nie miał problemów, żeby strzałem z 5 metra pokonać bramkarza drużyny rywali. Warto dodać, iż jest to już 4 bramka Kuby w obecnym sezonie! Niestety to trafienie uśpiło czujność gości, Rysie wyglądały na zespół zadowolony z wyniku. Zawodnicy uwierzyli, że następne bramki są tylko kwestią czasu. Ten moment wykorzystali gospodarze, którzy powoli odżywali na boisku. Agresywniejsza gra drużyny z Włoch przyniosła efekt w postaci kilku groźnych akcji podbramkowych. Przyszłość szczególnie niebezpieczna była po atakach skrzydłem oraz przy stałych fragmentach gry. Jeden z nich w 40 minucie przyniósł im wyrównanie. Po mocnym dośrodkowaniu z rzutu wolnego do swojej bramki niefortunnie trafił zawodnik gości – Kamil Więch. Jest to pierwsza bramka samobójcza Rysia w tym sezonie i mamy nadzieję ostatnia. Do przerwy nic się już nie zmieniło, pierwsza połowa zakończyła się wynikiem 1:1.

Na początku drugiej odsłony spotkania wszedł Emil Biegun, zmieniając narzekającego na uraz pachwiny Strzemeckiego. Była to dobra decyzja trenera. Zawodnik z numerem 9 wniósł do gry drużyny z Lasek wiele ofensywnych akcentów. Już w 57 minucie potwierdził swoją dobrą dyspozycję, strzelając bramkę po ładnej akcji w polu karnym rywali. Do Bieguna celnie podawał Grunas, napastnik Rysiów przyjął kierunkowo a następnie strzałem z wewnętrznej części stopy pewnie pokonał bramkarza. Dalsza część meczu przebiegała bez wyraźnej przewagi którejś z ekip, mecz był wyrównany. W 75 min w wieku 15 lat zadebiutował w drużynie Rysia Kacper Gonczarek, stając się jednym z najmłodszych debiutantów w seniorskim zespole z Lasek. Gratulujemy Kacprowi i życzymy dalszych występów w naszej kadrze. Do końca meczu wynik nie był rzeczą pewną. Obydwie drużyny stworzyły dobre sytuacje bramkowe, jednak żadnej z nich nie udało się wykorzystać.

Ostatecznie Ryś Laski wygrywa na ciężkim terenie z Przyszłością Włochy 2:1. Wnioski po tym meczu są podobne jak po meczu z Perłą. Cieszy wygrana, jednak czekamy na pełne przebudzenie zespołu i grę na swoim poziomie.

Dziękujemy również kibicom, którzy pomimo meczu wyjazdowego zjawili się oraz dopingowali naszą drużynę. Już w środę zapraszamy na mecz Pucharu Polski z Wisłą Jabłonna. Spotkanie odbędzie się na stadionie w Laskach o godz. 17:30. Nie może Was zabraknąć!

#DoBojuRyś!

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *