STARCIE DRAPIEŻNIKÓW NA REMIS RYŚ – SEMP 1:1

W niedzielny poranek seniorzy Rysia rozegrali trzeci mecz w roli gospodarza w tym sezonie. Tym razem przeciwnikiem był SEMP Ursynów – drużyna, która do tej pory przegrała wszystkie mecze w lidze. Jednak liczby to jedna strona medalu, a często ważniejszą jest ta druga, czyli boiskowa rzeczywistość. 

Pierwsze 5 min meczu to dobra gra gospodarzy, którzy wywierali presję na drużynie gości oraz kontrolowali przebieg spotkania. Później jednak, w grę Rysiów wkradła się niepotrzebna panika. Zawodnicy zbyt szybko oddawali piłkę, podania zaczęły omijać swoich adresatów a przeciwnik zyskiwać przestrzeń na boisku. Ataki gości były coraz groźniejsze i w końcu przyniosły efekt bramkowy. Niedokładne podanie z naszej obrony przechwycił skrzydłowy SEMPa, który nawiązał ładną akcję „klepkę” z obrońcą i zabrał się z piłką w stronę linii końcowej. Po dośrodkowaniu wzdłuż pola karnego piłka dwukrotnie trafiała pod nogi napastnika, ale za każdym razem obrońca Rysia blokował strzały. Za trzecim razem piłka pechowo znalazła niekrytego zawodnika gości, który strzelił z najbliższej odległości do pustej bramki. Po strzelonej bramce zawodnicy z Warszawy cofnęli się i nastawili na kontratak. Gospodarze próbowali, jednak przed przerwą nie zdołali wykreować sytuacji do wyrównania wyniku.

Podobnie jak w poprzednim domowym meczu z Perłą, zawodnicy z Lasek schodzili na przerwę przegrywając 0-1. Podobnie po raz kolejny na drugą połowę wyszła ekipa odmieniona, która pokazała charakter i zaangażowanie.

Rysie po przerwie wyszli zmotywowani aby zaprezentować się lepiej niż na początku spotkania. Scenariusz pozostał niezmieniony, wycofana drużyna gości czekała na groźne kontrataki, pozwalając gospodarzom na budowanie ataku pozycyjnego. Pozytywne akcenty ponownie wniósł Emil Biegun, zmieniając w 52 minucie Daniela Sobczyka. Drugi raz z rzędu okazał się Jokerem w talii kart trenera i wpisał się na listę strzelców tuż po wejściu, wykańczając składną akcję Rysiów. Ekipa gospodarzy kilkoma podaniami wprowadziła się na połowę przeciwnika, gdzie przewagę na skrzydle zyskał Dominik Fluder, a następnie celnie dośrodkował wprost na nogę Bieguna. Napastnik silnym strzałem pod poprzeczkę dał upragniony remis gospodarzom. Mecz zaczął się na nowo, a na przechylenie szali zwycięstwa pozostawało nadal ponad 30 minut gry. Wyrównanie spowodowało większą otwartość gości, którzy również nie zadowalali się jednym punktem. Przyniosło to kilka dobrych sytuacji bramkowych zarówno z jednej jak i drugiej strony. Pod koniec spotkania to jednak drużyna SEMPa częściej napierała na obronę Rysiów. W 90 min spotkania drugą żółtą i w konsekwencji czerwoną kartką został ukarany zawodnik gospodarzy – Przemysław Pietrajtys. Na szczęście ekipa z Lasek grała w osłabieniu tylko jedną akcję, którą skutecznie obroniła. Ostatni gwizdek sędziego zapewnił podział punktów na stadionie w Laskach.

Choć obydwie drużyny miały ochotę sięgnąć po 3 punkty, remis można uznać za sprawiedliwy wynik. Dziękujemy kibicom zgromadzonym na stadionie pomimo ulewnego deszczu i niespokojnej aury. Twierdza Laski pozostaje utrzymana w starciach ligowych i mamy nadzieję, że w następnym meczu zatrzymamy 3pkt przy Wieczorka 50.
#DoBojuRyś!

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *